Praca Pszczyna Praca Pszczyna

pszczyna.tv - pszczyńska telewizja internetowa Logo pszczyna.tv

Wideo

  • 27 października 2020
  • wyświetleń: 102

Pan Matematyk czy Pani Matematyczka - kto lepiej uczy matematyki?

Materiał partnera:

Matematyka raczej nie jest ulubionym przedmiotem nastolatków, wszak ucząc się tej królowej nauk trzeba się skupiać i myśleć, a wkuwanie na pamięć się też nie sprawdza. Ale czy zastanawialiście się kiedyś czy lepiej uczy Pan Matematyk czy może Pani Matematyczka? Oto rozważania na ten temat z przymrużeniem oka.

Pan Matematyk czy Pani Matematyczka - kto lepiej uczy matematyki?


Pani Matematyczka jest surowa i wymagająca



Bądźmy szczerzy, zazwyczaj na całą klasę tylko jedna góra dwie osoby lubią matematykę, a znaczna większość siedzi cicho niczym "mysz pod miotłą" licząc, że nie zostanie wywołana do tablicy. Cóż znamy to bardzo dobrze, bo także należeliśmy do tej grupy. Ale trzeba też przyznać, że matematyka jest trudnym przedmiotem i niejako jej nauka wymaga dużej samodyscypliny. Wystarczy tylko spojrzeć do książki do matematyki dla klas 8 szkoły podstawowej, by to do dostrzec. Zatem osoba ucząca matematyki często postrzegana jest jako surowa, bardzo zdyscyplinowana i nie chodząca na kompromisy - wypisz wymaluj cała "Pani Matematyczka". Zastanówcie się czy mieliście kiedyś lekcję z nauczycielką matematyki, która była na luzie, nam jakoś to się nie zdarzyło. Owszem mieliśmy lekcje z panią, która tej matematyki uczyć nie umiała, a nawet mieliśmy wrażenie, że dobrze liczyć nie umiała, ale nadal wpisywała się w stereotyp, a więc była niemiła, bardzo surowa, a do tego jeszcze sztywna. A jaki jest "Pan Matematyk"?

Pan Matematyk - roztargniony i zapominalski



Cóż o ile matematyczki kojarzą się z typowymi surowymi paniami, tak z matematykami już wręcz przeciwnie. Jeżeli pomyślimy o Panu Matematyku to przed oczami staje nam bardzo roztargniony człowiek, który często się gubi i zapomina nawet o sprawdzianach. Ale są też panowie matematycy, którzy są bardzo surowi, a jeżeli tak się zdarzy, że pan od matematyki i pani matematyczka są małżeństwem to na lekcjach jest typowy pogrom, albo pomieszanie z poplątaniem, bo surowość łączy się z roztargnieniem.

A teraz trochę prawdy bez nuty sarkazmu



Mówi się, że nauczycielem jest ten, kto nie wie co chce robić w przyszłości, albo też teoretyk lub też pasjonat z powołania. Zatem tak naprawdę nauczycieli można "wrzucać do różnych worków". Ale trzeba też przyznać i to już zupełnie na poważnie, bez żadnych sarkazmów czy żartów, że wymagania wobec uczniów często są wysokie, ale jakość nie przekłada się na wyniki. Pomyślcie tylko ile osób właśnie z matematyki nie zdało matury. Wystarczy zajrzeć do pierwszej lepszej książki z matematyki dla klasy 8 szkoły podstawowej żeby zauważyć pewną prawidłowość, że rzeczywiście materiału do nauczenia jest dużo, a czasu mało. Ale trzeba też powiedzieć, że i poziom nauczania nie zawsze jest taki jakiego by się oczekiwało wobec dzieci. Rodzice aktualnie są bardzo świadomi i wiedzą, jak wiele czasu muszą nie raz i nie dwa razy poświecić dziecku, aby nadrabiać z nim braki albo też rozwiązywać zagadnienia, które są trudniejsze niż te przerobione na lekcji. Oczywiście nie wrzucamy wszystkich matematyków do jednego worka, bo nie chodzi o to, że mają nie wymagać, wszak mają wymagać i to sporo, ale mają też uczyć. Jakże często dochodzi do sytuacji, że na lekcjach wykonuje się tylko klika przykładów, a te najtrudniejsze są do zrobienia w domu. Co wtedy robi przeciętny uczeń? Jeżeli ma możliwość to idzie po pomoc do rodziców, a jeżeli rodzice nie mogą mu pomóc, bo nie mają czasu to spisuje. A czy tak powinno być? Oczywiście, że nie!

A jest jeszcze gorzej....



Pomyślcie jak teraz wyglądają lekcje matematyki online, aż można czuć pewne obawy jak w przyszłym roku uczniowie zdadzą maturę, albo też jak poradzą sobie w liceach po ukończeniu szkoły podstawowej. Ale na obecną sytuacje nie ma się zupełnie wpływu, wszak jeżeli nadal będzie tak wielu koronasceptyków, to sytuacja jeszcze przez długi czas się nie poprawi, a przecież nikt z nas nie chce większego lockdownu niż ten, który jest aktualnie. Ale to zależy tylko od nas i od tego czy będziemy nosić maseczki czy nadal będziemy podważać zdanie lekarzy, bo raczej ta pandemia szybko nie minie. Masz wybór? Zostań w domu!

Matematyka jest trudnym przedmiotem, matematyki się nie lubi, matematyki uczy wymagający nauczyciel, nie rozumiem matematyki...cóż każdy powód jest dobry, aby narzekać na "królową nauk", ale tak naprawdę trzeba wiedzieć, że matematyki można się nauczyć i tym optymistycznym akcentem zakończymy nasze rozważania na ten temat.

Facebook